Pomyślałam, że rozpocznę ten felieton od przytoczenia definicji i wyjaśnienia, czym jest dyskryminacja. Ostatnie wydarzenia na świecie pokazują, że skala problemu jest ogromna, a prawa człowieka są łamane. Dlatego też pokuszę się na początek o zdefiniowanie tego pojęcia. „Dyskryminacja – prześladowanie poszczególnych osób lub grup społecznych albo ograniczanie ich praw ze względu na rasę, narodowość, wyznanie, płeć itp” – mówi PWN. Z tym pojęciem wiążą się takie terminy, jak: obrażanie, poniżanie, molestowanie czy ośmieszanie, a w swojej najciemniejszej formie dyskryminacja przejawia się agresją. Wprawdzie to tylko teoria, ale niestety wspomniane rzeczy dzieją się w rzeczywistości. Tak jak wspomniałam, obecna sytuacja – zarówno w Polsce, jak i na całym świecie – udowadnia, że dyskryminacja jest bliżej, niż nam się wydaje. Co więcej, nikogo nie szczędzi.


Ten artykuł możesz również odsłuchać!


Śmierć – a właściwie powinnam napisać: zabójstwo – czarnoskórego George’a Floyda, uduszonego przez policjanta Dereka Chauvina, który przez ponad 8 minut przygniatał go kolanem, wstrząsnęła ludźmi i wywołała protesty nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i na całym świecie. „Nie mogę oddychać” – tak brzmiały ostatnie słowa pracownika jednej z restauracji w Minneapolis. „I can’t breath” i „Black Lives Matter” stały się przewodnimi hasłami na transparentach osób protestujących na ulicach Ameryki. Na Instagramie zaczęły się lawinowo pojawiać czarne kwadraty jako symbol sprzeciwu wobec dyskryminacji osób czarnoskórych, piętnowanych w Stanach Zjednoczonych od wielu lat. Prezydent Donald Trump nie stawił temu czoła i zamiast się zająć złagodzeniem konfliktu, zaognił tylko sytuację za pośrednictwem mediów społecznościowych, po czym ukrył się w schronie (z którego ostatni raz korzystał George W. Bush podczas ataków terrorystycznych 11 września 2001 roku). Ta tragedia rozwścieczyła i podzieliła Amerykanów – mam nadzieję, że będą o tym pamiętać podczas kolejnych wyborów prezydenckich.

Konstytucja RP w Art. 32 traktuje o tym, że „1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”. Niestety, w praktyce tak to nie wygląda. W szczególności jeśli chodzi o mniejszości seksualne – w tej materii te zasady zdają się po prostu dla niektórych nie istnieć. Nie bez powodu Polska jest najbardziej homofobicznym państwem w Europie według rankingu ILGA Europe (każdego roku dokumentuje sytuację prawną, polityczną i społeczną w 54 krajach – to unikalny raport, który śledzi pozytywne i negatywne trendy dotyczące równości LGBT i praw człowieka). To wynik analizy krajowego prawodawstwa oraz praktyki stosowania prawa m.in. w kategorii równości i zakazu dyskryminacji, przestępstwa z nienawiści, a także w kategorii mowa nienawiści Wyniki rankingu opublikowano w połowie maja. Już wtedy Slava Melnyk dyrektor zarządzający organizacją Kampania Przeciw Homofobii (KPH) skomentował, że „przez ostatni rok polska władza systematycznie przesuwała granice, majstrując w systemie prawnym. To uderzyło w pierwszej kolejności w grupy mniejszościowe”.

10 czerwca Andrzej Duda podpisał „Kartę Rodziny”, w której jednym z podpunktów jest zakaz uczenia w szkołach dzieci o „ideologii LGBT”. Jakby tego było mało, podczas wiecu wyborczego na Opolszczyźnie porównał LGBT do komunizmu. – Przez cały okres komunizmu w szkołach dzieciom wciskano komunistyczną ideologię. To był bolszewizm. (…) Dzisiaj też próbuje się nam i naszym dzieciom wciskać ideologię, tylko inną, zupełnie nową. To jest taki neobolszewizm. (…) Próbuje się nam wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologia – mówił prezydent. Sprawą zainteresowały się zagraniczne media na czele z „The New York Times” i „The Guardian”. Duda się bronił, twierdząc, że jego słowa wyrwano z kontekstu, mimo że przecież wprost nazwał ludzi „ideologią” – i żaden kontekst tego nie zmieni.

Nie mogę sobie wyobrazić, co czują rodzice homoseksualistów czy osób transpłciowych, a przede wszystkim co czują oni sami, słysząc o sobie, że nie są ludźmi. Kiedy piszę ten artykuł, jesteśmy przed II turą wyborów prezydenckich – w I turze Andrzej Duda otrzymał 42,9% poparcia, z kolei Krzysztof Bosak 6,9%, co pokazuje, że wielu Polaków nie toleruje mniejszości seksualnych i respektuje tylko małżeństwa kobiet i mężczyzn.

Dyskryminacja, czyli nasz chleb powszedni

Jestem uprzywilejowana, ponieważ urodziłam się z białym kolorem skóry. Ponieważ jestem heteroseksualna, mogę więc pocałować swojego chłopaka w miejscu publicznym bez obawy o to, że ktoś mnie pobije lub w najlepszym wypadku zwyzywa. Mam szczęście, ponieważ wychowano mnie w domu bez nienawiści do osób, które różnią się ode mnie w jakikolwiek sposób, a od dziecka wmawiano mi, że szacunek należy się każdemu.

Ale jestem też młodą kobietą, co stanowiło nie lada utrudnienie kilka lat temu, gdy zaczynałam swoją przygodę z pracą– wtedy w branży mody – i co rusz spotykałam się z drwiącymi spojrzeniami starszych koleżanek. Na spotkaniach służbowych zdarzało się, że nie byłam traktowana poważnie, dlatego w pewnym momencie po prostu przestałam się odzywać. Na szczęście miałam wokół siebie ludzi, których podziwiałam i od których uczyłam się warsztatu każdego dnia – to oni zaszczepili we mnie trochę wiary w siebie i w to, co robię. Jedna z czytelniczek opowiedziała mi swoją historię: w jej pracy zaczęto nagle zwalniać pewne siebie pracownice – i na ich miejsce rekrutować skromne, nieśmiałe dziewczyny, najlepiej bez makijażu. Wszystko po to, aby dały się łatwiej zmanipulować. Rozmawiałam również z czytelniczkami, a także ze swoimi koleżankami, które nie raz zostały w pracy wykluczone z projektu tylko dlatego, że są kobietami. Nie wspominając już o nierówności płac – Eurostat (Europejski Urząd Statystyczny) podaje, że Polki zarabiają o 7,7% mniej od mężczyzn. Jeśli chcesz się przekonać, ile zarabiałabyś jako mężczyzna, odsyłam cię do „Kalkulatora różnicy wynagrodzeń kobiet i mężczyzn” (poniżej).

Świat stoi przed wieloma wyzwaniami, marginalizacja społeczna jest jednym z nich. Dyskryminacja towarzyszy nam na każdym kroku, a historia pokazała, że już wielokrotnie doprowadziło to do tragedii. Mam nadzieję, że już niedługo dzieci będą uczyć się w szkole tolerancji i szacunku do drugiego człowieka. Powinniśmy zrobić wszystko, aby tak się stało.