Po filmach, które pomagają zaakceptować siebie, przyszedł czas na książki. A tych w księgarniach i antykwariatach nie brakuje! Muszę przyznać, że o kilku z nich usłyszałam dopiero w ubiegłym roku, gdy szukałam odpowiednich publikacji do mojej pracy licencjackiej. Nie myśl jednak, że przypominają one typową literaturę naukową. Niezależnie od tego, czy należysz do grona fanek poradników, biografii czy reportaży, na pewno wybierzesz coś odpowiedniego dla siebie. Chociaż (moim zdaniem) każdą z tych książek warto wpisać na swoją listę must-read.

fot. materiały prasowe / kolaż Glamour.pl

„Przetrwają najpiękniejsi" autorstwa Nancy Etcoff

„Przetrwają najpiękniejsi” to książka dobra na początek Twojej przygody z procesem samoakceptacji. Dlaczego? Otóż pozwala ona zrozumieć, czym w ogóle jest piękno i dlaczego absolutnej większości z nas zależy na tym, by dobrze wyglądać, czyli (po prostu) wpisywać się w aktualnie panujące kanony. Nancy Etcoff, autorka tej książki, ukończyła Harvard, uzyskała tytuł doktora na uniwersytecie w Bostonie, a swoje prace naukowe w dużej mierze poświęciła nauce o mózgu. Zajmuje się również kogniwistyką. W „Przetrwają najpiękniejsi” udowadnia, że sposób, w jaki postrzegamy siebie, innych ludzi i czy uważamy ich za pięknych albo brzydkich, jest ściśle związany z działaniem naszego mózgu.

fot. materiały prasowe / kolaż Glamour.pl

„Mit urody" autorstwa Naomi Wolf

Czas na absolutną klasykę wśród książek o samoakceptacji. Naomi Wolf napisała „Mit urody w latach 90.”, ale gwarantuję, że jest to pozycja bardzo aktualna. Autorka zauważa, że kobiety mają teraz więcej praw, odnoszą sukcesy w życiu prywatnym i zawodowym, coraz częściej sięgają po władzę, ale wciąż nie mogą cieszyć się pełną wolnością. O co chodzi? Ciąży na nich presja idealnego ciała. To bardziej niebezpieczne niż mogłoby się wydawać– niektórzy porównują mit urody do tortur fizycznych, jak również psychicznych, którym nieustająco poddawane są kobiety na całym świecie. Naomi Wolf w dosadny sposób pokazuje, jak presja wywierana przez społeczeństwo wpływa na małe dziewczynki, młode dziewczyny, a także na panie w wieku dojrzałym.

fot. materiały prasowe / kolaż Glamour.pl

„Obsesja piękna” autorstwa Reene Engeln

„Obsesja piękna” to światowy bestseller. Dlaczego warto ją przeczytać? Dr Renee Engeln sprzeciwia się działaniu światowych koncernów urodowych, jak również mediów, które promują wyidealizowany, czyli nieprawdziwy obraz kobiecego ciała. Podaje szokujące fakty (wiesz, że 30% dziewczynek w wieku 5-9 lat chciałoby wyglądać szczuplej?!), wyjaśnia, na czym polega obsesja piękna i jak wpływa ona na kobiety, a także rozmawia z osobami, które z różnych powodów nie lubiły swojego ciała albo wręcz przeciwnie– od zawsze bardzo je kochały. To książka bardzo mądra, inspirująca, a zarazem lekka i przyjemna w odbiorze. Przeczytasz ją maksymalnie w kilka dni.

fot. materiały prasowe / kolaż Glamour.pl

„#girlstalk. Dziewczyny, rozmowy, życie” autorstwa Karoliny Cwaliny-Stępniak i Pauliny Klepacz

To zbiór szczerych rozmów na tematy zarówno poważne, jak i nieco lżejsze. Książka „#girlstalk. Dziewczyny, rozmowy, życie” została napisana dla kobiet w każdym wieku, noszących różne rozmiary, zajmujących się rozmaitymi sprawami na co dzień, mających odmienne wartości, cele i marzenia. Czytając ją, zrozumiesz, że różnorodność jest piękna, a do tego bardzo potrzebna. To właśnie dzięki niej każdy z nas może poczuć się wyjątkowo.

fot. materiały prasowe / kolaż Glamour.pl

„Challenge Accepted!” autorstwa Celeste Barber

Bardzo możliwe, że kojarzysz Celeste Barber. To zawodowa komiczka i propagatorka ruchu body-positive, która od kilku lat parodiuje gwiazdy na Instagramie, a tym samym udowadnia, że nikt z nas nie jest idealny. Ma ogromny dystans do siebie. W ubiegłym roku Celeste Barber wydała swoją pierwszą książkę– autobiografię. Opowiada w niej o swoich życiowych wyzwaniach, m.in. o macierzyństwie i małżeństwie („#hothusband”). Ale to nie wszystko. W książce „Challenge Accepted” komiczka rozprawia się z mitem idealnego życia. Udowadnia, że nie musimy być sławni, mieszkać w luksusowej willi z basenem i nosić rozmiaru XS, aby uważać się za pięknych, szczęśliwych czy spełnionych. Czytając tę książkę, dosłownie płakałam ze śmiechu. A teraz szczerze ją polecam!

fot. materiały prasowe / kolaż Glamour.pl

„CIPKOnotes” autorstwa Pauliny Klepacz i Aleksandry Nowak

Jeżeli chcesz zaakceptować swoje ciało, najpierw musisz je lepiej poznać. Pomoże ci w tym „CIPKOnotes” autorstwa Pauliny Klepacz i Aleksandry Nowak, czyli autorek feministyczno-erotycznego magazynu „Girl’s Room”. W wyjątkowym notatniku znajdziecie istotne informacje oraz wskazówki, dzięki którym zaprzyjaźnicie się ze swoim ciałem, rozwiniecie swoją seksualność, a także znajdziecie miejsce na własne refleksje.